Obywatele są tylko bydłem w zagrodzie


Cieszę się, że Internet umozliwia zwykłym ludziom poznanie prawdy, czym są dla rządów i tych, którzy rządzą rządami.

Nigdy nie było osamy bin ladena i al kaidy w takiej terrorystycznej postaci, jak jest przedstawiana w zachodnich mediach. To jak bajka o żelaznym smoku wymyślona, by obywatele się bali – każdy system totalitarny miał takiego “wroga” –komunizm “zachodniego imperialistę”, a usa teraz mają “terrorystów”, gdy już nie ma jak się bać ZSRR. Przy okazji odbudowali sobie stare rudery, jakimi były wieże WTC, wprowadzili masową inwigilację obywateli, zajęli złoża ropy w Iraku (nie po to by ją mieć, ale po to, by blokować wydobycie – wzrost cen ropy przecież jest im na rękę), tak samo, jak zajęcie złota z Syrii (skądś trzeba uzupełnić braki w Foft Knox oraz skarbcu FED, by oddać Niemcom złoto, jakie oddali na przechowanie, a właśnie teraz chcą ich zwrotu).

Teraz stany prowokują Koreę Północną, i już sa efekty, dziś Korea Południowa zdecydowała o zakupie samolotów F16 za kilka miliardów dolarów… usa przeciez dziś już niczego nie produkują, tylko broń i leki. Tylko ten przemysł daje im pieniądze. Konieczne więc są wojny i choroby. A Korea Północna ma jeszcze metale ziem rzadkich, więc wkrótce możemy spodziewać się „ataku prewencyjnego”, przez co w imię „walki z terroryzmem” czy inną bajką zginą tysiące zwykłych Koreańczyków…

Tak samo jest też z każdą religią. Przedstawiciele danego kościoła “straszą bogiem”. W każej religii innym, ale zawsze chodzi o to samo, by wierni się bali, tylko to powstrzymuje ich przed zadawaniem pytań, wątpliwościami i buntem i zachęca (właściwie zastrasza) do dawania na tacę i nieodchodzenia do konkurencji (innego kościoła lub co najgorsze, zostania ateistą – taki to żadnemu „duchownemu” nie da zarobić).

To jest uniwersalna reguła rządzenia ludem od tysiącleci – straszyć ich “czymś wielkim i silnym, czego trzeba się bać”. Dzieci straszy się „smokiem i babą jagą”, dorosłych terrorystami, bogami, mandatami i ogólnie prawem (tu dygresja, najwyższe nieprzekraczalne prawa to prawa moralne – nie krzywdź innego człowieka, cała reszta służy zastraszaniu). Czy jesteśmy aż tak głupi, by od urodzenia do śmierci się na to nabierać?

Wszelkie inicjatywy idące od “władzy” służą tylko tłamszeniu, okradaniu lub wręcz zabijaniu/zmniejszaniu społeczeństwa – wiadomości w mediach, szczepionki, kredyty, OFE, zastępcze debaty o aborcji/brzozie/krzyżu co kilka lat, propagowanie homoseksualizmu, by rodziło się mniej dzieci (Wałęsę szybko załatwili, już nie jest potrzebny, więc jego rozsądny, prosty umysł jest zbędny, a bohatera łatwiej ośmieszyć, niż zniszczyć) itd.

Pamiętajmy stare chińskie przysłowie „kto zabiera ryż z miski twoich dzieci, jest twoim wrogiem”. A naszego ryżu nie zabiera sąsiad, nie zabiera szef… zabiera rząd, unia europejska, koncerny spożywcze/chemiczne/farmaceutyczne i wreszcie banki… Nie kupujmy więc zbędnych przedmiotów, samochodów co 5 lat, telefonów z wykałaczką, ubezpieczeń od deszczu, mieszkań na kredyt (spokojniej się żyje wynajmując cudze).

Na kawę zaprośmy znajomych do domu, nie do „globalnej sieci kawiarni”. Zakupy róbmy w osiedlowym sklepiku – tak jest drożej, ale niech zarobi nasz sąsiad, który to wyda później na usługi innego sąsiada, by ten zapłacił za nasze usługi. Kupując „taniej” w międzynarodowej sieci spowodujemy tylko, że zarówno my, jak i nasi sąsiedzi zbiednieją – pieniądze wypłyną zarówno z naszego osiedla, jak i kraju, dorobi się znowu ktoś z listy najbogatszych. Na pewno dzięki temu „zaoszczędzisz”?

Zamiast czytać gazety z relacjami z krain za górami za lasami, plotkami itp. ważnymi sprawami – idź na obiad z rodziną do lokalnej knajpki, daj duży napiwek kelnerce. Zamiast telewizora, włącz radio (przy nim jeszcze da się coś pożytecznego zrobić). Dziecku do zabawy daj stary czajnik, garść ołówków, łyżek i pudełek po płytach cd – będzie miało z tego więcej frajdy i rozwoju, niż ze zdalnie sterowanego smartfona na którego pracujemy cały miesiąc.

Tak, odejmij koszty utrzymania, mieszkania itd – zostaje Ci miesięcznie 2000zł wolnego? Akurat na smartfona. Nie możesz odłożyć tyle przez dwa-trzy miesiące? Więc nie bądź kretynem i nie kupuj błyskotek, na które harujesz ciężej niż niewolnik (ci mieli chociaż darmowe mieszkanie, jedzenie i opiekę zdrowotną – musieli przecież być zdolni do pracy).

Zamiast posyłać starsze dziecko na studia, kup mu 200 ebooków o samorozwoju, zarządzaniu finansami osobistymi, nauce języków itd… Szkoły to przecież taka sama demagogia i indoktrynacja jak kościoły i media – mają odbiorcom wtłoczyć szablonowy sposób niemyslenia, tylko taki przecież jest dziś potrzebny w „robieniu kariery”.

Obudźmy się wreszcie i zacznijmy ignorować polityków, marketingowców, sprzedawców, lekarzy zalecających „profilaktyczne trucizny”… wróć… szczepionki, przedstawicieli różnych kościołów, ekologów (jedna erupcja wulkanu to więcej dwutlenku węgla, niż wyprodukował człowiek przez całe swoje istnienie, na prawdę sądzisz, że „ekologia” to niekomercyjna inicjatywa dla dobra Ziemi, czy może jednak przemysł promujący w podtekście jakieś produkty?), celebrytów, konkursy w radiu za sms i pozdrowienia dla cioci itd.

Myślmy, po prostu myślmy… a pozostałe 90% ludzi po prostu zostanie wybite lub posłuży tylko za dawców (pracy/pieniędzy/komórek do badań), taki przecież jest cel – nie ma już doboru naturalnego, silny nie zjada słabszego, chory nie umiera (jest materiałem do badań „leków”), jest nas za dużo, więc to są sposoby na selekcję…

PS. A wiesz dlaczego przed każdą reklamą leku są długie formułki „przed zakupem skonsultuj się ze sprzedawcą lub innym naganiaczem”? Przecież nie w trosce o nasze zdrowie. Więc dlaczego, to przecież chyba korzystne? Bzdura, czas antenowy jest bardzo kosztowny, na takie puste jego wykorzystanie stać tylko wielkie koncerny farmaceutyczne, nie małe firmy, które odkryły nowy lek lub promują tanie preparaty naturalne. Teraz juz rozumiesz? Nic nie jest takie, jak się wydaje, nikt nie chce Ciebie chronić. Skończ z naiwnością i myśl samodzielnie!


Chcesz wiedzieć więcej? Wejdź na stronę z Poradnikami.


  1. ; jarek pisze:

    dobrze mówi dać mu wina

  2. ; janek0510 pisze:

    A to zaskoczenie, Pan Panie Mariuszu z takim tekstem (poglądami)?
    Wizja Apokalipsy blisko. Jest nas za dużo, a wymyślamy coraz więcej w kierunku, który prowadzi do tego aby pracy było coraz mniej. Wygląda, to tak jakbyśmy działali przeciwko sobie. Paradoksalnie nauczyliśmy się (sami?) lubić wszystkie te pomysły, które prowadzą do zmniejszenia pracy (własnego wysiłku)?
    Co Nas więc czeka, druga Rewolucja Francuska, czy coś jeszcze gorszego, globalnego.
    Jak się głębiej zastanowić, to i „święte”(?) prawo własności w istocie też się zwraca przeciwko nam.
    Pozdrawiam

  3. ; Mariusz Szepietowski pisze:

    Ależ nie! To nie my sobie tak urządziliśmy ten świat. To nie my sobie to wymyślamy. Zwykli ludzie sobie po prostu zwyczajnie żyją, nie planują tego zycia ani dla siebie, ani tym bardziej dla innych. Ale są takie jednostki, które nie muszą nic robić, by zarobić. I tym jednostkom (to zaledwie kilkaset osób na świecie) zależy, by całe społeczeństwa tłamsić i pozbawiać radości spokojnego życia. Większość ludzi jest prosta (to nie jest epitet), chcą prosto i zwyczajnie żyć. Niestety, jednostki, jakie pchają się do władzy mają z założenia psychopatyczne umysły (człowiek normalny nie ma potrzeby rządzenia innymi), czują się lepsi, albo przeciwnie – gorsi, ale aby to ukryć widzą sposób tylko w zastraszonym narodzie.

  4. ; Juras pisze:

    Mariusz! taki dołujący artykuł? Czyżbyś przeczytał wywiad z rabinem gminy N.York Finkelsztejnem, jakiego udzielił lokalnemu radiu?
    Też byłem zdołowany. Ale po min dopiero zrozumiałem, że nie uda nam się ich pokonać, po prostu się na wszystkich wk..wiając. Trzeba walczyć ich metodami, czyli głową i wiedzą na temat rynku. Czy interesuje cię co ma do powiedzenia człowiek, który 2x był w Top 10 World of Trade Championship i mieszka we Wrocławiu, szkolę się u niego (nie sam bo jest nas ok 40 na całą Polskę) od pół roku i czuję się za…ście, bo wiem, że za następne pół roku, czy rok, będę mógł wejść na dowolny rynek bez obaw, że nie wiem o co chodzi. A chodzi o to by nie wejść w błoto, czyli tu, gdzie kupuje tłum (podjarany euforycznymi opiniami największych „ekspertów” z domów maklerskich, super wiadomościami w mediach).
    Tu – to my mamy mieć końcówkę sprzedaży:) a potem wiadomo co będzie – armagedon …. i rannych już nie biorą… a tak ładnie rosło:((
    Wtedy „eksperci”, jak nie umieją wytłumaczyć ludowi tak wielkiej obsuwy, mówią że rynek musiał właśnie zdyskontować wcześniejsze wzrosty i to tłumaczy wszystko. No ale tak to jest jak ślepy prowadzi kulawego.

  5. ; Mariusz Szepietowski pisze:

    Ależ to nie jest artykuł dołujący, tylko motywujący do przebudzenia. A co do zarabiania na rynkach, przeciwieństwo marketingu stosuję od lat, najpierw jednak należało poznac ten marketing i psychologię, co zresztą też stosuję z powodzeniem. Sprzedaż jednak mnie nie interesuje, jak osiągnę etap wolności finansowej (już bisko) nie mam zamiaru nikogo zachęcać do kupowania czegokolwiek.

  6. ; Tom pisze:

    Gratuluję bardzo trafnego w ocenie sytuacji tekstu,
    zapraszam również na http://www.otworzumysl.com
    Myślę że znajdzie Pan tam wielu podobnie myślących ludzi:)
    Pozdrawiam

  7. ; henieck pisze:

    wszystko prawda z tym, że Bin Laden naprawdę żył i Al Qaeda naprawdę istnieje. Zdanie, że nigdy ich nie było jest nieprawdą. Mam nadzieję, że to był skrót myślowy, że nigdy ich nie było w roli jaką podają nam mainstreamowe media. Ich dzieje i układy są zupełnie inne niż się podaje w propagandzie. Generalnie są to zasoby sponsorowane przez spec służby USA. Al Qaeda odgrywa obecnie ważną rolę w destabilizacji Bliskiego Wschodu i przyczynia się do wytrącania całych państw jak np Libia spod wpływu Azji pod wpływ zachodu. Atak na WTC to wewnętrzna robota – ale mimo ogromu na to dowodów sporo inteligentnych ludzi ma problem z przekopaniem się przez niezależne materiały i ich logiczną oceną i wolą przyjąć na wiarę wersję z tv, szczególnie, że odmienna wersja „w pale się nie mieści”. Tylko dzięki internetowi i wolności jaka w nim (jeszcze) panuje można naprawdę zyskać obiektywny wgląd w to co się dzieje. Nigdy nie miałem skłonności do teorii spiskowych ale niestety wiele oficjalnych wersji kupy się nie trzyma po bliższym przyjrzeniu się. Jest ogromny problem z przyjęciem oficjalnych wersji ataków na WTC, lądowania na księżycu, zabójstwa Kennedyego itd. To, co się dzieje z Iranem i Koreą Pn też śmierdzi, bo te kraje nie są w stanie militarnie zagrozić w żaden sposób USA – ale media nas nieustannie o tym zapewniają z jakiegoś powodu. Nawet Brzeziński mówi, że Iran nie jest żadnym zagrożeniem, nawet Obama zanim został prezydentem na wiecach tak mówił a potem nagle całkowicie zmienił zdanie z jakiegoś powodu – na pewno z wywiadu nie dostał żadnych informacji, bo wywiad tak samo nie widzi zagrożenia i tak samo wywiad nigdy nie powiedział, ze Saddam był zagrożeniem. Chodzi o dominację Azji, odizolowanie jej od zasobów ropy i o utrzymanie jednobiegunowej przewagi militarnej na świecie, cała reszta to drobne kroczki w tym celu.

    No ale to jest portal finansowy bardziej i na uwagę powinien teraz zasługiwać fakt, że dolar USA w najbliższych miesiącach i latach zostanie kompletnie zniszczony poprzez dodruk pieniędzy i poprzez cichą rewoltę posiadaczy dolarów i innych aktywów w $ denominowanych (obligacje), którzy będą chcieli się tego pozbyć zanim znacząco $ straci na wartości. Trudno przewidzieć co się stanie i jaki to będzie miało dokładnie wpływ na resztę świata – ale generalnie można się spodziewać, że będzie to ogromny finansowy problem na skalę światową. Czegoś takiego, żeby uległa w dużej mierze zniszczeniu waluta światowa nie było w historii. Ogólnie można się spodziewać wysokiej inflacji i depresji ekonomicznej. W takich warunkach generalnie należy unikać papierowych form oszczędzania (pieniądze, obligacje, fundusze) i przerzucić się na twarde i realne aktywa (nieruchomości, metale szlachetne, towary). Akcje mimo, że pod pewnym względem są papierowe czy wręcz elektroniczne są udziałami w realnych firmach i w warunkach wysokiej inflacji stanowią pewne zabezpieczenie, chociaż przeciw trend w postaci załamanej gospodarki będzie działać na niekorzyść. Problemy w gospodarce przełożą się na coraz więcej, coraz wyższych podatków w różnej formie. Już mamy dłuższy wiek emerytalny i wyższy VAT, zamach na OFE – a to dopiero sam początek. Będzie coraz trudniej i coraz bardziej nieprzewidywalnie. Oczywiście nie można wykluczyć z biegiem czasu np kontroli wysokości czynszów czy konfiskaty złota, czasy stają się nieprzewidywalne i bankrutujący mający władzę mogą np ukraść 40% oszczędności trzymanych w bankach jak stało się niedawno na Cyprze – co jeszcze tak niedawno nikomu w pale by się kompletnie nie mieściło – a jednak… Gdybym miał większe oszczędności to trzymałbym w złocie na koncie w mennicy a za jakiś czas gdy nieruchomości jeszcze trochę stanieją względem złota zamieniłbym część albo wszystko na nieruchomości w zależności od dalszego rozwoju wypadków. Jak pisałem – ciężko jest przewidzieć dokładnie co będą robić politycy przyciśnięci do muru – ale jedno jest pewne – na pewno nie będzie tak jak do tej pory i szykuje się poważne ogólnoświatowe finansowe „trzęsienie ziemi”.

    Oprócz potężnego długu zakumulowanego na świecie problemem jest też fatalna sytuacja demograficzna – również nie mająca precedensu w historii. Po II wojnie nastąpił wielki wyż demograficzny dzięki rozwojowi przemysłu, agrotechniki, bankowości, dzięki taniej ropie itd. Teraz miliony ludzi z tego wyżu przechodzi na emeryturę i to w warunkach ogromnego zadłużenia na każdym szczeblu (prywatnym, lokalnym i rządowym). Czyli podsumowując świat przez kilka dekad żył na koszt przyszłych pokoleń ale ludzie zapomnieli że trzeba te przyszłe pokolenia w ogóle urodzić. Teraz stare społeczeństwo praktycznie całego świata (oprócz Indii) będzie musiało poradzić sobie z kosztami życia na wyrost w młodości – głupia sprawa. Za kilka lat domy i ulice będą podobnie wyglądać – ale finansowo będziemy żyć w zupełnie innym świecie. Masa ludzi straci wiekszość oszczędności jesli będą trzymane w formie „papierowej” albo w formie łatwej do przejęcia przez zdesperowany, bankrutujący system.

  8. ; Mariusz Szepietowski pisze:

    Tak, to wszystko prawda, świetnie to podsumowałeś. Nie mam chyba nic do dodania.

  9. ; henieck pisze:

    tak, nic nie jest takie jak się wydaje – z tym Wałęsą też mi nie gra, przecież przyznał się że podpisał współpracę z SB tylko kręcił, że to dla „przechytrzenia” – a za jakiś czas wszystkiemu zaczął gwałtownie zaprzeczać. Wyszukaj fragment programu z M Olejnik: „Wałęsa przyznaje że współpracował z SB” na tubie. Jest masa zeznań ludzi którzy mówią „dziwne” rzeczy o Wałęsie, że jego działania były ciągle nastawione na hamowanie w czasie gdy inni mieli radykalne pomysły. Moim zdaniem SB zaczęła go kontrolować na samym początku i odpowiednio go „kanalizować”, przecież to był prosty i biedny człowiek w gumofilcach, robol w stoczni harujący za grosze chociaż był moment, że chciał przestać współpracować. Brał kasę i podobało mu się, że staje się kimś ważnym a był tylko marionetką w rękach systemu. Solidarność skupiła się na polityce a cały aparat był dużo sprytniejszy, bo skoncentrował się na przejęciu majątków, nad którym do tej pory miał kontrolę w postaci dyrektorów we wszystkich zakładach i fabrykach. W czasie gdy ludzie się podniecali fetyszem Wałęsą oni rozkradli ile się dało i do dziś nie można ruszyc byłych SBków. Pierwszych 3 prezydentów było kontrolowanych przez poprzedni system albo go tworzyłi: Jaruzelski, Wałęsa, Kwaśniewski a tłum myślał, że coś się zmieniło. Zmieniła się gra ale nie gracze, nie polecaiały głowy dosłownie. W poprzednim systemie nawet gdy było się na szczycie miało się najwyżej dużego fiata i mieszkanie w bloku za 2 lata a nie za 20 jak kowalski na końcu kolejki i tak samo z zazdrością patrzyło się na zachód. Gdy zachód zaoferował co miał a Sowieci zbankrutowali to anwet najbardziej twardy działacz partyjny dał się skusić nowej rzeczywistości, bo niczego nie tracił a tylko można było zyskać.

    Zmiana systemu wszystkim zrobiła dobrze – nowa wolnośc polega na tym, że koncerny farmaceutyczne, banki i hegemonia USA mogły przejąć kontrolę nad całą wschodnią Europą.

  10. ; Rob pisze:

    Zdecydowanie zgadzam się z powyższymi ocenami obecnej sytuacji! Niestety, pomimo wielu ludzi podobnie myślących, większość jest zbyt leniwa (nie chcę powiedzieć ograniczona) lub niezdolna (dzięki ugruntowanemu szablonowemu myśleniu oraz wierze w tzw. „autorytety”), by zdać sobie sprawę z prostego faktu, że to MY – ludzie kreujemy rzeczywistość, jaka nas otacza! A ta, która „jest” nie jest jedyną możliwą. Tylko od nas samych przecież zależy, czy będziemy wierzyć bajkom lansowanym przez szeroko pojęte mass media, czy też zdecydujemy się coś zmienić. Nie dla nas samych tylko, ale przede wszystkim dla naszych dzieci…
    Co do kwestii zapaści finansowych, to obawiam się, że jest nieuchronna i będzie dotyczyć wszystkich krajów i walut – to tylko kwestia czasu. „Machina” wirtualnego tworzenia pieniędzy z pieniędzy, bez pokrycia w dobrach materialnych, ma wręcz pierwotnie zaprogramowany system autodestrukcji.
    Niestety jedyne wyjście, jakie widzę, to jednoczesna mobilizacja jak największej liczby ludzi na całym świecie – tylko wtedy taki „zryw” miałby, w moim przekonaniu, szansę powodzenia… Inaczej zostanie zdławiony w zarodku przez „siły” zainteresowane utrzymaniem statu quo. Przypuszczam, że z użyciem siły włącznie. Problem w tym, że ludzie najczęściej zaczynają wierzyć, że coś jest nie tak z systemem dopiero wtedy, kiedy zaczyna im brakować środków na podstawowe „podtrzymanie egzystencji” – taki stan jest również w/g mnie nieuchronny w przyszłości, niezależnie od kraju czy strony świata, jeśli nic nie ulegnie zmianie. Najgorsze, że przebiega też bardzo niejednorodnie – nawet w obrębie społeczeństwa pojedynczego kraju. W związku z tym liczba „zainteresowanych” zmianami jest równie niejednorodna. Jedyne wyjście – uświadamiać i jeszcze raz uświadamiać!
    Pozostaje jeszcze kwestia: co potem, czyli po ostatecznym upadku systemu monetarnego i tzw. ekonomicznego (chyba bardziej trafnie anty-ekonomicznego…)? Myślę, że niezła odpowiedź na to pytanie została zawarta w trzeciej części cyklu „Zeitgeist” Jacque’a Fresco – Moving Forward. Zainteresowanych odsyłam do tego źródła.
    Na co dzień zaś (i póki co) – uważam tak i postępuję – nie należy ustawać w próbach (choć nie nachalnych) uświadamiania innym jak naprawdę wygląda nasza „cudowna” rzeczywistość.
    Pozdrawiam

  11. ; Mariusz Szepietowski pisze:

    Tak właśnie też staram się czynić, choćby powyższym artykułem. Byłem przygotowany na krytykę, nawet epitety, a zaskoczyło mnie, że dostałem takich maili tylko kilka, coś chyba więc zaczyna się zmieniać w społeczeństwie, albo po prostu przeczytali mnie tylko ci świadomi…

  12. ; Tomek pisze:

    Mądrze napisane, ale z tym kościołem to już jakaś antyklerykalna indoktrynacja. Uważam autora tekstu za osobę z dużą wiedzą, która potrafi się nią dzielić (za co bardzo dziękuję). Jednak nie uprawnia go to do wypowiedzi dyskredytujących wiarę. Może gdyby pogłębił swoją wiedzę na ten temat, wiedział jak wiara zmienia pozytywnie życiu wielu ludzi, wyrywających ich z promowanych z zewsząd szkodliwych wzoróców życia, konspupcjonizmu i hedonizmu. Jak potrafią oceniać racjonalnie i logicznie zachodzące wydarzenia i zjawiska bez opisywanego mechanizmu strachu przed Bogiem, ale z nadzieją, radością i pokorą.

  13. ; Mariusz Szepietowski pisze:

    Zgadzam się z Panem, każdy ma prawo wierzyć w to, co uważa za stosowne, zwłaszcza, że wiara pomaga przetrwać trudne chwile oraz czyni ludzi lepszymi. Ale czym innym jest wiara ze względu na własne przekonania, a czym innym działania przedstawicieli kościołów, którzy co raz częściej mają na celu tylko napełnianie sakiewki.

  14. ; janek0510 pisze:

    Aż strach pomyśleć, co się stanie gdy do „tłumu” (z wypowiedzi „juras’a”) dołączy tłum, który naprawdę nic nie ma – bo nigdy nic nie miał. Wtedy nawet ta „nasza końcówka sprzedaży” na nic się nam nie przyda.

  15. ; Ryszard pisze:

    Bardzo dobre ujęcie tematu.Bardzo opornym w zrozumieniu struktur tego chorego światowego systemu polecam–NEXUS-dwumiesięcznik,serię filmików na Youtube-spisek żarówkowy,prawda o witaminie D,przekręt firm farmaceutycznych.Podczas czytania lub oglądania proszę spożyć coś na uspokojenie nerwów.Pozdrawiam.

  16. ; Juras pisze:

    Panowie jak nie wiecie co się skąd bierze to rabin Finkelstein wam to szczerze wyjaśni.
    http://gazetawarszawska.com/2012/07/24/wywiad-rabin-abe-finkelstein-o-zydowskiej-kontroli-swiata-cz-1/

    http://edgier25.wordpress.com/2012/08/04/czesc-2-wywiad-rabin-abe-finkelstein-o-zydowskiej-kontroli-swiata/

    Ja już nie mam złudzeń co do porządku tego świata, a co do nabijania sakiewki, to cóż to jest dać dobrowolnie piątaka na tacę, skoro wszelkie instytucje łupią nas z każdej strony na ciężkie tysiące, chore dzieci umierają bo pogotowie nie dojechało a NFZ nie refunduje uznanych na świecie terapii bo coś tam itd itp. Ponadto uważam że media kościelne jako jedyne podjęły trud wyjaśnienia przekrętu z Tupolewem, oto jedna z konferencji na ten temat:
    http://www.youtube.com/watch?v=sddq3BClo3I
    a było ich mnóstwo i TVP ich raczej nie zobaczysz.
    Stąd dlatego TV Trwam nie może się znaleźć z żadnym multipleksie, bo czasem ludzie z obozu POpierającego rząd mogliby się dowiedzieć paru ciekawych rzeczy na temat Tupolewa, które rząd nam wciskał a teraz dąży do max wyciszenia sprawy.

    — dalsza część usunięta, jako zawoalowana promocja —

  17. ; Mariusz Szepietowski pisze:

    @Juras, dziękuję za te linki, kontynuując dociekania prawdy o dzsiejszym świecie (wielkiej polityce) doszedłem też do filmu na http://astromaria.wordpress.com/antysemityzm/comment-page-1 Niesamowite, jak sobie to sprytnie wykombinowali. Dwie rasy syjoniści i semici nazywani dziś łącznie żydami (dobrze to podsumowuje komentarz http://astromaria.wordpress.com/antysemityzm/comment-page-1/#comment-46446).

    Tysięce zabitych podczas holokaustu semitów było samo w sobie na rękę syjonistom, ale jeszcze potrafili to wykorzystać na swoją korzyść by krzewić w młodych mieszkańcach Izraela nienawiść innych narodów, by wywołać efekt zjednoczenia w celu zawładnięcia światem. Tak samo jest teraz z „terrorystami”, których wizerunku używa się jak wizerunku hitlera – jako usprawiedliwienia swojego panoszenia się przez usańców. Oburzające to jest, jak bandyci rządzą umysłami ludzi na całym świecie… A kto wie – czy hitlera i „terrorysty” nie wykreowali/opłacali ci, którzy najwięcej na nim skorzystali, czyli niby krewni/rodacy jego ofiar – jak sugeruje film na http://astromaria.wordpress.com/antysemityzm/comment-page-3/#comment-48256

  18. ; Luk pisze:

    Hitler mowil podobnie tylko ze on zwalał wszystko na żydów.
    Dość czarno biały obraz tu przedstawiono

  19. ; Gregus pisze:

    A) Nic co jest naprawdę dobre nie musi być obowiązkowe. Nikogo nie trzeba przymuszać do czegoś co uważa za korzystne.

    B) Poza patologiczną mniejszością ludzie są uczciwi i chętnie czynią dobro, to nie człowiek jest zły, lecz jego uczynki. Problem w tym, że czarne owce najlepiej widać w białym stadzie i przez to są chętnie pokazywane – taka samopromocja tego co niewłaściwe. Wygląda to tak jakby ktoś nagradzał złe postępowanie w tym systemie rzeczy.

    C) Degeneracja jest promowana tak bardzo, że ktoś ustępujący miejsca w autobusie zdaje się być kimś niezwykłym.

    D) Dlaczego: podczas kiedy niszczona jest żywność dla utrzymania cen, statystycznie co 8 sekund umiera dziecko z głodu, przy czym wiadomo, że najmniejszy kontynent – Australia mogła by wyżywić całą obecną populację ludzką?
    Dlaczego: podczas kiedy jest tyle do zrobienia statystycznie co 4 sekundy ktoś popełnia samobójstwo nie widząc sensu i możliwości?
    Dlaczego wymusza się płacenie za wywóz śmieci na wysypiska, podczas kiedy można je posortować i sprzedać, lub przetworzyć i wykorzystać i na tym zarobić lub zaoszczędzić?
    Dlaczego ludzie tak chętnie oddają byle komu prawo do stanowienia o sobie i zrzekają się odpowiedzialności za to co czynią?

    Dlaczego nikt nie pamięta całości przysłowia: „Mądry głupiemu ustępuje – przeto na świecie głupota króluje”
    …może lepiej jest nie zauważać tego co jest niewygodne… i leżeć leniwie w zagrodzie (jak to tytułowe bydło) czekając, aż ktoś łaskawie rzuci wiązkę trawy i nawet podczas głodu nie pamiętać, że tuż za płotem rozciągają się łąki i pastwiska…

  20. ; Spike pisze:

    Niestety jest to czysta prawda. Po prostu ludzie żyjąc w coraz szybciej pędzącym świecie nie zauważają co się w okół nich na prawdę dzieje. Polecam na początek dwa filmy: „Choroby na sprzedaż” http://www.youtube.com/watch?v=uwWP-_0CQYM oraz „Kryzys Cywilizacji” http://www.youtube.com/watch?v=6yyTPDkppZI . To filmy dokumentalne. Może po tym otworzą Wam się oczy. Pozdrawiam.

  21. ; giotr pisze:

    jestem mile zaskoczony pana wpisem ,jak również cieszy mnie coraz większa świadomość nas polaków

  22. ; olo pisze:

    bardzo inteligentna manipulacja…

  23. ; Latszuk pisze:

    Demagogia i to zadziwiająca. Zgadzam się, że światem rządzi pieniądz i naganiacze, ale bardzo denerwują mnie stwierdzenia, że niekwestionowane zdobycze nauki to trucizny.Ludzie odczepcie się wreszcie od tych szczepionek. Bez tej „trucizny” jak Pan pisze dzieci marłyby na polio i tężec. To ma być blog o finansach, a nie o medycynie z całym szacunkiem proszę się zająć tym na czym się Pan zna, a nie szerzyć szkodliwe poglądy z zakresu medycyny.
    W kwestii kredytu na mieszkanie rozumiem Pana tok myślenia, ale proszę sobie wyobrazić, że rodzinie z dziećmi nie jest łatwo wynajmować cudze, jest przeganiana z kąta w kąt. Przez 4 lata zmienialiśmy lokum raz w roku plus pomieszkiwania u teściów. Pierwszy raz wymówiono nam mieszkanie jak tylko właścicielka zorientowała się, że jestem w ciąży. I mogłabym opowiedzieć Panu jeszcze wiele takich historii. Dziś płacimy kredyt, ale jesteśmy na swoim i nie żyjemy na walizkach.Nie każdy będzie piękny i bogaty, ale każdy ma prawo do godnego i bezpiecznego życia. Nie mamy wypasionych smartfonów, tabletów i innych gadżetów. Nie mamy i nie chcemy mieć samochodu aby płacić krocie za stanie w korkach.Nie jeździmy na drogie zagraniczne wakacje, ale przeznaczamy zwrot podatku na dzieci i oszczędności, aby pokazać im Polskę i zadbać o ich zdrowie. Ale mając dzieci nie mogę się stale tułać, moim obowiązkiem jest zapewnić im dach nad głową. Podsumowując wszystkiego w czambuł potępiać się nie da.
    Pozdrawiam serdecznie

  24. ; Mariusz Szepietowski pisze:

    Szanuję Pani poglądy, proszę też uszanować moje. Nie wszystkie szczepionki są truciznami, zwłaszcza ich idea była słuszna, obecnie jednak gdy korporacjami rządzi żądza stałego zwiększania zysków (akcjonariusze w mig „położą” firmę, która co rok nie powiększa zysków), wiele szczepionek jest po prostu zapuszczeniem trucizny w ciało pacjenta, by stał się klientem do końca życia.

    Natomiast niechęć do wynajmowania mieszkania osobom z dziećmi wynika w Polsce z ustawy, która jest w sprzeczności z prawem własności, która to ustawa nie pozwala wyprosić z mieszkania niepłacących lokatorów z małym dzieckiem, przez to już ciąża u najemczyni wzbudza w wynajmujących strach. Proszę swoje pretensje skierować do rządu, nie do osób, które boją się o swoje często życiowe majątki, które zresztą często muszą nadal spłacać za kwoty przekraczające wysokość uzyskiwanego czynszu, czyli nic nie zarabiają. To państwo ma obowiązek dbać o obywateli, którzy nie radzą sobie w życiu, a nie obywatel, który swą ciężką pracą sobie radzi.

  25. ; Justyna pisze:

    Witam wszystkich
    Na poczatek wielkie podziekowania dla Pana Mariusza za bardzo ciekawe teksty i pomoc w nich zawarta. W pelni zgadzam sie z tym artykulem i pargne dodac ze my ludzie zapomnielismy o tym ze to z naszych pienedzy ONI zyja. Jedynym ratunkiem dla nas jest pomagac sobie wzajemnie to bardzo wazne i nie dodnosic! Szkoda tylko ze tak malo Ludzi ma szersza swiadomosc.
    Pozdrawiam.

  26. ; Maria pisze:

    „Nic nie jest takie, jak się wydaje, nikt nie chce Ciebie chronić. Skończ z naiwnością i myśl samodzielnie!”

    Nic dodać, nic ująć!!! To dotyczy oczywiście również szczepień „ochronnych”, które nie chronią, lecz generują zyski, nie tylko na ich sprzedaży, ale przede wszystkim na leczeniu strasznych skutków ubocznych, które (celowo) powodują. Na zdrowiu się nie zarabia, to choroby przynoszą niewyobrażalnie wielki dochód i to dlatego w dzieci wstrzykuje się te wszystkie straszliwe trucizny, po których wpadają w autyzm i chorują na choroby przewlekłe z cukrzycą i nowotworami włącznie. Szczepienia są po to, żeby produkować chorych, a nie zdrowych.

    Trzeba być naprawdę strasznie naiwnym (mówiąc dyplomatycznie), żeby wierzyć w dobrodziejstwo szczepień. Każdemu obrońcy szczepień radzę zapoznać się ze składem tego świństwa, podanym na oficjalnej stronie CDC:

    „Medium 199, Minimum Essential Medium, fosfaty, rekombinowane ludzkie albuminy, neomycin, sorbitol, hydrolizowana żelatyna, kultury komórek embrionów kurzych płodów, WI-38 ludzkie diploidalne fibroblasty płuc, kwasy kazeinowe, drożdże, siarczan amonu, Polysorbate 80, bufor bursztynianowy, fosforan glinu, bulion sojowy peptonu, 2-fenoksyetanol, formaldehyd, neomycin, streptomycin, polymyxin B, komórki małpich nerek, Eagle MEM modified medium, białka surowicy cielęcej, sacharoza, cytrynian sodowy, monohydrat fosforanu sodu jednozasadowego, wodorotlenek sodu, podłoża do hodowli komórkowej, płodowa surowica bydlęca, komórki vero (DNA ze świńskich cirkowirusów), formalina, białka drożdży, wodorotlenek glinu, aminokwasy, bufor fosforanowy, polysorbate 20, neomycin sulfate, MRC-5 ludzkie komórki płodowe”.

    Po co w szczepionce dla dzieci są te wszystkie obrzydliwe rzeczy, w jaki sposób miałoby to zbawiennie wpłynąć na zdrowie? Stylizujący konie polisorbat80? Komórki małpich nerek? Fibroplasty płuc? Komórki kurzych płodów? Białka surowicy cielęcej? Płodowa surowica bydlęca? Formalina? Ludzkie komórki płodowe?

    Litości, co to ma być??? Kto o zdrowych zmysłach wstrzyknąłby świadomie coś takiego w bezbronne ciałko niemowlęcia???

    Do tego rtęć (najgorsza neurotoksyna jaką zna świat), aluminium (powodujące Alzheimera) i antybiotyki.

    Ohyda! Od samego czytania tego rzygać się chce!

    Obecna epidemia nowotworów i chorób przewlekłych nie spadła na ludzkość z nieba. To dzieło wakcynologów. Kiedyś tego nie było.

    Choroby wieku dziecięcego nie były wcale takie groźne, one zabijały głównie dzieci ze slumsów, żyjące w brudzie i głodzie. Nigdy nie było wielkich niosących masową śmierć epidemii chorób wieku dziecięcego. Takie wiadomości to manipulacja sprzedawców szczepionek, bo oni wiedzą, że jak wzbudzą śmiertelne przerażenie rodziców, to ci polecą i kupią na pniu wszystko, co rzekomo zagwarantuje ratunek ich dzieciom.

    Prawda jest taka, że więcej dzieciaków umiera od szczepionek niż z powodu chorób.

  27. ; Mariusz Szepietowski pisze:

    Zgadzam się z każdym zdaniem. Jak szczepienia będą obowiązkowe pod karą itd to prędzej dałbym 1000zł łapówki pielęgniarce za właściwy wpis w dokumentach, niż pozwolił zaszczepić (czyt. zarazić) dziecko.

Zostaw komentarz